The Sims 2 Nightlife (Nocne Zycie)

Właśnie dowiedziałam się o nowym doatku do gry the sims 2 jako stała fanka nie mogę o tym nie napisać. o dodatku znalazłam na
oficjalnej stronie the sims i przy kilku godzinkach przy słowniku przetłumaczyłam na polski:D... Niektóre zdanka mogą nie byc do konca poprawne ale cóż tłumaczem nie jestem...:DDodatek ujrzy światło dzienne najprawdopodobniej jesienią tego rokuInformacje
Twoje simy przebywają w mieście gorących ekkluzywnych lokali. Czy tańczą do rana, romansują czy strącają kręgle na kregielni to będzie nie zapomniana noc. Decyduj o zyciu miłosnym simów kiedy odkryjesz chemię pomiędzy nimi. Chcesz by ich aspiracje i osobowość pasowały do siebie czy zwalczały się? To mogłoby być początkiem burzliwego romansu lub randkowej katastrofy. Gotowy na zabawę i romans? Chwytaj noc!
Decyduj o losie ich miłości
Romantyczne atrakcje twoich simów bazują ma osobowości, życiowych aspiracjach i znaku zodiaku. Pózniej podgrzej ich miłóść nowymi romantycznymi interakcjami włącznie z długim spojrzeniem, wolnym tańcem albo dramatycznym pocałunkiem. Zaleznie od randkowych sukcesów tówj sim moze dostać niespodziankę z romantycznym prezentem albo list z nienawiścią i zerwaniem.
Zycie jest pełne przyjemności
Spełniaj nowe przyjemnosci w aspiracjach twojego sima. Zachwycaj simów we wszystkich stronach życia; ze spokojnych kolacji przy swiecach po szalone przyjęcia.
Wyślij swoich simów do miasta
Czy to babski wieczór czy wielka randka to czas by wystroić twoich simów i wyjść do nowego miasteczka. Na co oni mają ochotę? Teraz oni potrafią uspokoić się/ucieszyc w przytulnym hotelu/salonie, tańczyć w nocnych klubach, cieszyć sie na kolacji przy swiecach lub zbijać kręgle z kolegami i stać się królem grubych ryb.
Życie idzie do góry, zabawa i stylPonad 125 nowych przedmiotów, stacja DJa budka do zdjęć, maszyna do karaoke i więcej.Egzotyczni nowi simowie, gorący kelnerzy.







2005-04-29 23:17:12
skomentuj (1)
Koniec czy poczatek?
Ostatnio odszedł od nas któś Wielki. Jan Paweł II.Zastanawiam się czy to już koniec, ale wydaje mi się że dopiero poczatek.Przez całe życie dążył do zbawienia. No i teraz odszedł do domu swojego ojca...Nigdy nie zapominał o młodzieży nawet w ostatnich chwilach swojego zycia. Teraz my nie zapomnijmy o nim...
Jak widzicie juz bardzo dawno nie pisałam... nie wiem czy dalsze prowadzenie bloga ma wogóle sens... Jeżeli znajdzie sie chociaz kilka osób którym podoba sie moja strona i dla których będę mogla to robić... To prosze o komentarz...







2005-04-05 20:21:53
skomentuj (2)
Dym
Wczoraj czyli 23.09.04 ktoś podpalił szkolę. Tak wogóle to kanapę w jakimś starym "nieużywanym" gabinecie. Wszyscy zastanawiali się co ona tam robiła no ale cóż... Kiedy po ostatniej lekcji(WF) wychodziliśmy ze szkoły do domu zauważyliśmy w powietrzu mgłę z dymu. Potem zaczeli wybiegać jacys uczniowie... Kolezanka mojej koleżanki miała lekcje w gabinecie obok... Mówiła że nagle gdy ktoś zauważył dym i powiedziała żeby szybko uciekali... Otworzyła tez okna aby wypuścić ten dym na zewnątrz. W końcu płonacą kanapę wynieśli na podwórko i zaczeli polewać wiadrami. Jak by nie mogli użyć do tego gaśnicy!? Zwęglona i dymiąca kanapa sprowadziła oczywiście tłumy gapiów. Wkrótce przyszła jednak jakaś sprzątaczka albo woźna i kazała sie rozejść do domu...







2004-09-24 19:54:16
skomentuj (5)
Pierwsze koty za płoty:)
Minęły właśnie pierwsze dni mojej nauki w gimnazjum. Zdążyłam się już mniej więcej przyzwyczaić. Lekcje jak na razie mamy z przymróżeniem oka ;). Z fizyki mamy zrobić takie doświadczenie że trzeba nalać do szklanki z wodą odrobinę mlaka(żeby było mętne). Potem świecić latarką z góry a potem od boku. No i napisac do jakiego zjawiska atmosferycznego można to porównac. Ale oczywiście wiem co z tego wyjdzie bo podobne doświadczenie było z tyłu paczki po żelkach rekinkach z Goplany:D. Z matmy tez jest spoko w zamian za nauczenie się wierszyka, który napisze poniżej można dostać 5 z aktywnosci. A ten wierszyk brzmi tak:
By poznac liczby naturalne,
Zlicz wszystkei rzeczy namacalne,
Gdy zejdziesz w tym poniżej zera,
Liczb całkowitych to już sfera.
By poznać liczb wymiernych zbiorek, Weź w prawą rękę swą toporek,
I rąbiąc w drzazgi drzwi i klamki, rozbij całości na ułamki.
Pi i inne tak felerne, wszystko to liczby nie wymierne,
A teraz powtórz całą listę, Wszystko to liczby rzeczywiste.







2004-09-12 17:34:25
skomentuj (1)
Byc gimnazjalistą....!?
Jak zwykle we wrześniu rozpoczął się rok szkolny. Teraz jestem już w gimnazjum, chociaż wcale nie czuje się starsza. Rozpoczęcie roku było chyba najgorsze. Stałam przed tłumem osób z którego nikogo nie znałam. Zwłaszcza ze mniej więcej wszyscy sie znali (no może nie wszyscy ale większość) i każdy z kimś gadał. Czułam sie bardzo głupio. Ale na szczęście jakoś wszystko sie ułożyło... Na razie nie mamy lekcji tylko mamy tydzień integracyjny, który kończy sie w środę. Na nim poznajemy szkołę no a najbardziej siebie. W poniedziałek mamy wycieczke klasową a w środę z innymi pierwszymi klasami idziemy a raczej jedziemy na wyspę opatowicką. Dalej jak w podstawówce jestem w klasie "e". to "e" jak narazie mnie nie opuszcza:), ale przynajmniej nie bedzie mi sie myliło:)







2004-09-04 20:16:52
skomentuj (3)
:)Zmiana i powrót do blogowania
Jak widzicie od ostatniej notki mój blogasek się zmienił. Długo nie pisałam bo byłam na zielonej szkole a potem miałam awarię necika. A tyle rzezczy się wydarzyło... Na zielonej szkole było super! Byliśmy w Pisarach i chodziliśmy na koniki:) Jeden z nich grał nawet w "Ogniem i Mieczem" a ja miałam okazję sie na nim przejechać i który nadepnął mi na nogę. Test szóstoklasitów poszedł mi kiepsko bo dostałam tylko 31 punktów. Ale oceny miałam dobre więc na szczęście dostałam się do wybranej szkoły czyli gim. nr 21 do klasy językowej:) Jutro mam sprawdzian z polskiego i niemieckiego więc pędze się uczyć. BUZIACZKI :*







2004-05-17 20:43:04
skomentuj (2)
:) Wyprawa na Religii
Na Religii cały czas męczymy księdza żeby wyszedł z nami na dwór. Dziś postawił ultimatum: Albo idziemy do kościoła albo zostajemy w klasie. No i w końcu poszliśmy do kościoła! Ksiądz miał chyba jakieś wtyczki bo gdy przyszliśmy otworzył nam drzwi jakiś facet, który pożniej okazał się organistą. Wiekszość z nas twierdzi że nasz ksiadz fałszuje bo w kościele śpiewa zupełnie inaczej, no więc poprosiliśmy żeby zaśpiewał z jakąś łacińską pieśń kstórą nas uczył. Nom i okazało się że ksiądz troche fałsznął:D
Potem wracając z kościoła do szkoły na matmę ktoś zaczął "zabawę" wsypywania sobie liści i kwiatów za koszulki:) Oczywiście większość to podchwyciła,a ksiądz chyba nawet sie nie skapnął że to robimy...







2004-04-21 17:34:20
skomentuj (1)